„Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja”.
„I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26–27)
Światowy Dzień Chorego, ustanowiony przez św. Jana Pawła II, niezmiennie pozostaje
szczególnym czasem refleksji nad tajemnicą cierpienia oraz uwrażliwiania
społeczeństwa na potrzeby osób chorych i ich opiekunów. To dzień, który przypomina,
że człowiekdotknięty chorobą nie może być sam, a jego życie, niezależnie
od stanu zdrowia- jest bezcennym darem, którego nikt nie ma prawa skracać
ani odbierać.
Obchody tego dnia są zaproszeniem, by pochylić się nad człowiekiem cierpiącym,
nad osobą przeżywającą trudne doświadczenia fizyczne, psychiczne i duchowe.
W świecie, który tak bardzo ceni sprawność, skuteczność i tempo działania,
łatwo zapomnieć o kruchości ludzkiego życia, dlatego dobrze, że w Kościele
i przestrzenipublicznej istnieje dzień szczególnie poświęcony chorym
oraz ich opiekunom.
Św. Jan Paweł II, który sam przez lata zmagał się z cierpieniem, w liście apostolskim Salvifici doloris ukazał jego głęboki sens i duchowy wymiar.
Swoim życiem i postawą pokazał, że również w chorobie można odnaleźć drogę do świętości i wewnętrznego dojrzewania.
Papież Leon XIV przypomina, że „opieka nad chorymi jest autentycznym działaniem kościelnym”. Podkreśla, że troska o osoby cierpiące nie jest jedynie
wyrazem ludzkiej solidarności czy obowiązku zawodowego, lecz stanowi konkretną realizację misji Kościoła. Jednocześnie wskazuje, że dziś żyjemy
w „kulturze prędkości, natychmiastowości, pośpiechu, a także odrzucenia i obojętności”, co skutkuje niemożliwością zatrzymania się, aby dostrzec
potrzeby drugiego człowieka. W tym kontekście spotkanie z człowiekiem chorym staje się szczególną przestrzenią. Nawiązując do św. Augustyna,
Leon XIV stwierdza, że „Pan nie chciał nauczyć kim był bliźni tego człowieka, ale dla kogo on powinien stać się bliźnim”. Każdy szpital, hospicjum
czy klinika mogą więc stać się miejscem nie tylko zmagania z bólem i słabością, lecz także przestrzenią doświadczenia bliskości, współczucia
i nadziei płynącej z wiary.
Światowy Dzień Chorego stawia również pytania nam, pracownikom ochrony zdrowia. Co czynimy, aby nasze codzienne zaangażowanie
było nie tylko profesjonalne, lecz także pełne empatii? Co robimy, aby chorzy doświadczyli ulgi w bólu i cierpieniu – nie tylko poprzez terapię,
lecz także poprzez życzliwe słowo, uważność i szacunek?
Wiemy, że nadzieja, dobre słowo czy zwykły uścisk dłoni potrafią podtrzymać chorego na duchu w sposób, którego nie da się w pełni wyjaśnić
medycznie. Nie znamy wszystkich mechanizmów, które łączą emocje, psychikę i ciało, prowadząc nieraz do poprawy stanu zdrowia, dlatego
dobry lekarz powinien być nie tylko specjalistą, lecz także humanistą- kimś, kto potrafi wsłuchać się w lęki i potrzeby drugiego człowieka.
Gdy kończą się nasze możliwości terapeutyczne, z pokorą stajemy wobec tajemnicy przemijania, uczymy się obecności
– bycia przy chorym i z chorym.
W Światowym Dniu Chorego kierujemy do wszystkich osób chorych i cierpiących życzenia nadziei, siły oraz wytrwałości.
Niech towarzyszy Wam bliskość i ciepło najbliższych. Tym zaś, którzy cieszą się zdrowiem, życzymy wrażliwości serca oraz gotowości do niesienia
pomocy- abyśmy od osób chorych uczyli się cierpliwości, pokory i głębszego spojrzenia na wartość życia.
